Koniec maja, piękna słoneczna pogoda. Wyposażony w boleniowe killery wybrałem się na Stopień Wodny Przewóz w Krakowie. Ponad godzinna jazda w korkach i już jestem nad wodą.
Woda czysta, szybka i co ważne niezbyt niska. Raz po raz słyszę jak bolenie tłuką w ukleje aż miło. Nie dla uklei oczywiście. Wędkarzy sporo ale gdy przechodziłem to kręcili nosami że nie bierze bolek. Zerknąłem na co i jak go próbują złowić i zrozumiałem dlaczego rapy im nie biorą. Stanąłem poniżej tego zgromadzenia, w dosyć szybkiej główce. Na grubą, 0,17 plecionkę fluo Berleya zapinam stalkę ok. 35cm i na przynętę Salmo Thrill. Kilkanaście rzutów w okolice wędrówek boleni skutkują pierwszym kopnięciem wędki. Boleń ładnie walczy lecz szybko się męczy i ląduje na brzegu. Na oko ma ok. 50cm. PStryk, buzi i do wody. Po dosłownie kilku rzutach mocniejsze kopnięcie, dłuższy hol i kolejna rapa jest na brzegu, tym razem większa. W ten dzień złowiłem jeszcze kilka małych boleni, kilka brzanek. Wszystko na Salmo Thrill. Bolenie to wspaniałe ryby.
-
Archiwa
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Październik 2008
- Sierpień 2008
- Lipiec 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008
- Wrzesień 2007
- Lipiec 2007
- Czerwiec 2007
- Maj 2006
-
Meta




Piękne Bolki, szacunek.
bolki piękna sprawa szacunek dla kolegi i połamania kija życzę