Wyprawa na Bolenia

Koniec maja, piękna słoneczna pogoda. Wyposażony w boleniowe killery wybrałem się na Stopień Wodny Przewóz w Krakowie. Ponad godzinna jazda w korkach i już jestem nad wodą.

Woda czysta, szybka i co ważne niezbyt niska. Raz po raz słyszę jak bolenie tłuką w ukleje aż miło. Nie dla uklei oczywiście. Wędkarzy sporo ale gdy przechodziłem to kręcili nosami że nie bierze bolek. Zerknąłem na co i jak go próbują złowić i zrozumiałem dlaczego rapy im nie biorą. Stanąłem poniżej tego zgromadzenia, w dosyć szybkiej główce. Na grubą, 0,17 plecionkę fluo Berleya zapinam stalkę ok. 35cm i na przynętę Salmo Thrill. Kilkanaście rzutów w okolice wędrówek boleni skutkują pierwszym kopnięciem wędki. Boleń ładnie walczy lecz szybko się męczy i ląduje na brzegu. Na oko ma ok. 50cm. PStryk, buzi i do wody. Po dosłownie kilku rzutach mocniejsze kopnięcie, dłuższy hol i kolejna rapa jest na brzegu, tym razem większa. W ten dzień złowiłem jeszcze kilka małych boleni, kilka brzanek. Wszystko na Salmo Thrill. Bolenie to wspaniałe ryby.

Boleń 50cm

Boleń 50cm

Boleń wraca do wody

Boleń wraca do wody

Bolek 60cm

Bolek 60cm

Kolejny boleń z główki

Kolejny boleń z główki

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ryby, Spinning, Wyprawy Na Ryby i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Wyprawa na Bolenia

  1. Adam pisze:

    Piękne Bolki, szacunek.

  2. spinerman pisze:

    bolki piękna sprawa szacunek dla kolegi i połamania kija życzę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>