Pierwszy wiosenny wypad nad Wisłę, raczej w celu sprawdzenia co się wydarzyło po zimie wypadł dosyć późno, bo dopiero 26 marca. Słońce było od samego rana, drogi suche więc postanowiłem sprawdzić ujście kanaliku ze stawów komercyjnych do Wisły.
Widuję dosyć często tam z wiosny jak ryby wchodzą w ten wąziutki kanalik gdyż płynie w nim czysta woda. Tak było i tym razem. Widziałem szczupaki mające około metra, sporo leszcza i sandacza. Sfotografować udało mi się parkę małych szczupaków stojących w silnym nurcie w wodzie o głębokości 10cm. Były tak osłabione po zimie że wziąłem je do reki i odłożyłem na miejsce a one nawet się nie poruszyły. Szykują się zapewne do tarła.

