Postanowiłem wybrać się nad Wisłę zobaczyć, czy płocie już zaczynają brać. Ciepły, słoneczny dzień i temperatura ok. 12 stopni w południe napawała mnie optymizmem. Spakowałem lekkiego pickera i spławikówkę, woreczek zanęty Dragona na płoć, pinkę, termos ciepłej herbaty i wybrałem się nad Wisłę.
Dojazd do mojego super-miejsca był fatalny, błoto powodowało, że samochód miał problemy z przejechaniem drogi. Byłem na tyle rozpędzony, że przeskoczyłem po dziurach i jakoś dotarłem na miejsce. Woda była wysoka i martwa. Podnęciłem sobie miejsce, szybko zmontowałem spławik i zacząłem obławiać pewną górkę. Druga wędka z ziarnkiem kukurydzy powędrowała powyżej. Przez godzinę zabawy miałem kilka delikatnych brań na spławik lecz żadnej zaciętej ryby. Zmieniłem haczyk na 18 ale brania ustały. Postanowiłem skoczyć na wejście Wisły do kanału. Błoto i kałuże były tam większe niż nad rzeką. Ślady po samochodach terenowych lub quadach powodowały, że raz po raz auto uciekało mi z drogi. Gdy byłem już prawie na miejscu auto się zatrzymało w dziurze. Próby wyjazdu na nic się zdały. Auto się zakopało na dobre. Okazało się, że podwoziem zaczepiłem się o drogę. Ponad godzinę walczyłem podkładając gałęzie, kamienie i rękoma wykopując auto. Zrezygnowany udałem się do leżącej nieopodal wsi. Szybko ludzie namierzyli mi człowieka z traktorem a ten zgodził się mi pomóc. Jak jechaliśmy na miejsce okazało się, że przeszedłem kilka kilometrów. Traktor lekko szarpnął i autko wyskoczyło z dziury. podziękowałem człowiekowi i obiecałem, że na drugi dzień przyjadę z „podziękowaniem” (kupiłem 0,7 dobrej wódki). Ciekawie się rozpoczął mi sezon wędkarski.
-
Archiwa
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Październik 2008
- Sierpień 2008
- Lipiec 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008
- Wrzesień 2007
- Lipiec 2007
- Czerwiec 2007
- Maj 2006
-
Meta


Hehe, w poldku to ja woziłem worek piachu bo miał lekki tył.