Wybrałem się poszukać sandacza na zimowisku w Rozkochowie. Wędkarzy było sporo pod strumyczkiem ze stawów hodowlanych więc aby im tam nie przeszkadzać poszedłem sporo niżej, bliżej mostu.
Woda była nawet wysoka, pogoda mało zachęcająca do wędkowania, wiał silny wiatr, błoto było wszędzie. Szukałem ryb na głębokiej wodzie blisko zakrętu przed mostem stalowym. Brań nie było wcale. Łowiłem na duże, 12cm kopyta MANN’S oraz na białe i czarne SANDRY. Około 11.00 pod samym brzegiem uderzył szczupak. Od razu wyrwał spod brzegu i dobrze, że miałem ustawiony miękko hamulec bo by się zerwał. Dzikość i moc z jakom pociągnął spowodowała, że myślałem że jest to duża sztuka. Po chwili podciągłem go (a raczej ją) do brzegu i złapałem chwytakiem. Była bardzo gruba – wypchana ikrą. Około 75-80cm. Szybka fotka i delikatnie wypuściłem ją do wody. Obławiałem jeszcze to miejsce kilkadziesiąt minut lecz bez efektu. To był mój ostatni szczupak w 2008 roku.
-
Archiwa
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Październik 2008
- Sierpień 2008
- Lipiec 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008
- Wrzesień 2007
- Lipiec 2007
- Czerwiec 2007
- Maj 2006
-
Meta
