Wyprawa nad Wisłę. Bardzo wiało co uniemożliwiło mi łowienie na rzece i postanowiłem pójść na kanał obok. Wiatr był dość silny, nie padało. Na szczęście ryby brały.
Sandaczyk 30cm, godz. 18:30, wziął na blado-żółtego twisterka:
Szczupak 55cm, godz. 19:00, uderzył we woblera 7cm chodzącego tuż pod lustrem wody, hol trwał ok 7 minut bo łowiłem bez przyponu wolframowego i bałem się z nim siłować, żeby nie przegryzł plecionki. Podczas walki wydawał się większy, myślałem że ma 65-70cm.
Drugi szczupaczek, godz. 21:50, uderzył na seledynowe kopytko. Złowiłem jeszcze kilka okoni (20-25cm) na woblerka oraz na boczny trok sandaczyka 20cm.



