01 06
W styczniu jak co roku nie wybieram się nigdzie. Po grudniowych wyprawach za sandaczem mam miesiąc odpoczynku. Nie oznacza to że wcale nie zajmuję się wędkarstwem. Styczeń to dobry czas na opłacenie karty na nowy rok. W tym roku jak zwykle Kraków i Katowice co wyniosło mnie prawie 350zł. Powinni rozgraniczyć opłaty dla mięsiarzy i dla tych, co preferują zasady no kill. W styczniu też sprawdzam sprzęt, poddaję go konserwacji.